Straż Graniczna Śląski Oddział Straży Granicznej w Raciborzu im. nadkom. Józefa Bocheńskiego Nasz Patron - Patron

Nawigacja

Patron

Nasz Patron

Krzysztof Pyszny
11.02.2026

Józef Bocheński urodził się 7/19 marca 1899 roku* w Chełmie Lubelskim. Był najmłodszym dzieckiem Aleksandra Bocheńskiego (herbu Rawicz) i Wandy (z domu Fogel), córki ewangelickiego pastora. Miał dwoje rodzeństwa – brata Wacława i siostrę Helenę.

Życiorys Józefa Bocheńskiego jest świadectwem pokolenia, które dorastało w niewoli, walczyło o wolność, a następnie budowało struktury niepodległego państwa.

 

Młodość i droga do Legionów

Wychowany w atmosferze patriotyzmu Józef, mając ukończone cztery klasy szkoły średniej, bez wiedzy i zgody matki zjawił się 5 października 1915 r. w punkcie werbunkowym i wstąpił do 2. Pułku Piechoty II Brygady Legionów Polskich. O tym fakcie wiedział tylko starszy brat Józefa  – Wacław, który również dołączył do Legionów. Bracia zmówili się, że zrobią to wspólnie.

Józef Bocheński walczył na froncie karpackim i wołyńskim. Razem z bratem przeszedł cały szlak bojowy pułku w kampanii wołyńskiej. Wacław opiekował się młodszym bratem i uczył go wojennego rzemiosła.

Józef Bocheński w 1917 r. ukończył w Legionach Polskich szkołę podoficerską.

W nocy z 15 na 16 lutego 1918 r., podczas próby przebicia się II Brygady przez front austriacko-rosyjski pod Rarańczą, Józef Bocheński dostał się do austriackiej niewoli i został internowany w Szeklancze. Później został przewieziony do obozu jenieckiego w Huszt (Węgry), gdzie przebywał do 1 listopada.

 

W Wojsku Polskim 1918-1922

W listopadzie 1918 r. wstąpił do odrodzonego Wojska Polskiego. Otrzymał przydział do VI Baonu Strzelców Warszawskich. Włączył się w rozbrajanie wojsk niemieckich w Warszawie — wydarzenia symbolizującego odzyskanie wolności.

W baonie służył w stopniu sierżanta, jako dowódca plutonu. Na początku maja 1919 r. Józef Bocheński walczył na froncie ukraińskim w Grupie Operacyjnej „Bug” płk. Leona Berbeckiego.

Podczas odwrotu spod Kijowa jego baon znalazł się w okrążeniu, a on sam po raz pierwszy trafił do niewoli sowieckiej. Polskim jeńcom powiązano ręce, a po ustawieniu ich w szeregu, co dziesiątego zamordowano strzałem z naganta. Bocheński przeżył, bo wtedy był tylko podoficerem i nie był dziesiątym.

Na mocy rozkazu Naczelnego Wodza z 29 kwietnia 1919 r. baon strzelców wcielono do 36. Pułku Piechoty Legii Akademickiej. W nim sierż. sztab. Józef Bocheński służył w 5. Kompanii, później był dowódcą plutonu w 7. Kompanii. Brał udział w walkach na froncie ukraińskim i bolszewickim. Wyróżnił się w wypadach za Dźwinę i w bitwie pod Duniłowiczami.

28 lipca 1920 r. podczas boju pod Wólką dostał się do niewoli bolszewickiej.  Ponownie udało mu się zbiec, tym razem z transportu kierowanego do Moskwy. Okrężną drogą wracał do Polski. Trafił na III powstanie śląskie i ponownie walczył, tym razem z Niemcami o polskość śląska. Za udział w powstaniu wyróżniono go Małą Gwiazdą Górnośląską.

Został ponownie wcielony do 36. Pułku Piechoty, w którym odbywał służbę do 5 maja 1922 r. w 4. Kompanii, kiedy ostatecznie został przeniesiony do rezerwy Wojska Polskiego.

W czasie służby w Legionach i Wojsku Polskim był pięciokrotnie ranny.

Za męstwo i bohaterstwo w walkach odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari V oraz dwukrotnie Krzyżem Walecznych.

 

Mobilne kino i praca cywilna

Zainteresowanie kinematografią oraz uzdolnienia techniczne sprawiły, że po przeniesieniu do rezerwy Józef Bocheński – wraz z bratem – uruchomił mobilne kino. Bracia pracowali tam jako kinooperatorzy. Nie był to jednak w tamtych czasach dochodowy interes. Dlatego jeszcze w 1922 r. Józef Bocheński podjął pracę w Oddziale II Ministerstwa Spraw Wojskowych, a od 1 maja 1924 r. do 1 grudnia 1928 r. pracował w Samodzielnym Referacie Informacyjnym w Dowództwie Okręgu Korpusu nr 1 w Warszawie.

12 października 1925 r. zawarł związek małżeński z Haliną z Lewandowskich (1904-1962), a 23 listopada 1930 r. na świat przyszedł ich syn – Józef.

Zdał maturę, a w 1928 r. został mianowany podporucznikiem rezerwy ze starszeństwem (od 1 lipca 1925 r.), następnie porucznikiem rezerwy. Już jako rezerwista, 24 lipca 1928 r. został przeniesiony z 36. PP Legii Akademickiej do 72. PP im. płk. Dionizego Czachowskiego, stacjonującego w Radomiu.

 

Józef Bocheński z rodziną, po lewej żona Halina z synem Józefem na rękach, 1934 r.
Józef Bocheński z rodziną, po lewej żona Halina z synem Józefem na rękach, 1934 r.

 

W Straży Granicznej 1928-1939

11 grudnia 1928 r. zaczął się kolejny okres służby Józefa Bocheńskiego w mundurze, która tym razem miała trwać do końca życia. Został przyjęty do służby w Straży Granicznej. 18 stycznia 1929 r. złożył przysięgę służbową, a 5 listopada 1929 r. został przeniesiony na stanowisko oficera wywiadowczego w Inspektoracie Granicznym w Gdyni Pomorskiego IO w Czersku.

Podczas służby w IG SG w Gdyni wykrył wielkiej skali przemyt szkrapu (złomu żeliwnego i stalowego) do Niemiec, przeznaczonego na poczet spłaty części należności stoczni francuskich za budowę i dostawy kontrtorpedowców. Padł wówczas ofiarą zamachu na życie, szczęśliwie nieudanego. Pobity do nieprzytomności i kilkakrotnie pchnięty nożem, został wrzucony przez oprawców do basenu portowego. Nieprzytomnego i wyziębionego Bocheńskiego  odnaleziono, a pomimo wdania się zapalenia przeżył z jednym płucem. Sprawa przemytu znalazła epilog w sądzie. Zapadły wysokie wyroki skazujące.

15 września 1932 r. został wyznaczony na stanowisko oficera wywiadowczego Inspektoratu Granicznego nr 14 „Częstochowa” (Śląski Inspektorat Okręgowy SG), a w 1933 r. skierowany do Komisariatu Wewnętrznego SG nr 3 „Kraków” (pod względem służbowym przydzielony bezpośrednio do Śląskiego IO SG) na stanowisko II oficera.

 

Aspirant J. Bocheński w sztabie Wlkp. IOSG, stoi pośrodku, 1929 r.
Aspirant J. Bocheński w sztabie Wlkp. IOSG, stoi pośrodku, 1929 r.

 

Od 1935 r. służbę pełnił w Zachodnio-Małopolskim Inspektoracie Okręgowym jako oficer wywiadowczy i zastępca kierownika Inspektoratu Granicznego SG w Jaśle, a od 1938 r. jako Zastępca Komendanta Obwodu SG.

Podczas służby w Zachodnio-Małopolskim IO odbył szereg tajnych misji wywiadowczych na terenach Prus Wschodnich i Wolnego Miasta Gdańska. Realizował je pod szyldem urlopów wypoczynkowych lub zdrowotnych. Rozpoznawał instalacje wojskowe, rozpoznawał strategię wywiadu niemieckiego, tworzącego placówki wywiadowcze w Polsce, sporządzał listy niemieckich agentów, a poprzez zbudowaną siatkę wywiadowczą kontrolował ich działania.

Odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi, Krzyżem Niepodległości, Medalem Pamiątkowym za Wojnę w latach 1918-1921, Medalem X-lecia Odzyskania Niepodległości, Odznaką Pamiątkową Straży Granicznej. 

Mianowany z dniem 1 kwietnia 1939 r. komisarzem Straży Granicznej.

 

Komisja delimitacyjna nad Popradem, 1938 r., podkom. Józef Bocheński piąty od lewej
Komisja delimitacyjna nad Popradem, 1938 r., podkom. Józef Bocheński piąty od lewej

 

Wrzesień 1939 i sowiecka niewola

Po ogłoszeniu mobilizacji jako kapitan Wojska Polskiego walczył wraz z kompanią SG w składzie 2. Brygady Górskiej, Grupy Operacyjnej „Jasło,” Armii „Karpaty”.

Walczył w rejonie Beskidu Sądeckiego przeciw oddziałom słowackim. Został ciężko ranny pod Muszyną. Otrzymał sześć postrzałów w udo z CKM-ów rozmieszczonych na wzgórzach na zachodnim brzegu Popradu. Trafił do szpitala wojskowego w Równem.

18 września do Równego nadciągnęły siły Armii Czerwonej. Wzięły do niewoli wszystkich hospitalizowanych oraz lekarzy, w tym rannego Józefa Bocheńskiego. Panował zamęt decyzyjny. Sowieci nie byli przygotowani do przyjęcia tak dużej ilości jeńców. Wkrótce zapadła decyzja o przekazaniu ich do dyspozycji NKWD.

Józef Bocheński trafił do obozu w Kozielsku. Nie są znane szczegóły jego pobytu w niewoli pomiędzy dniem pojmania pod Równem, a datą wywózki z obozu NKWD. Jedyny list z Kozielska, jaki dotarł do rodziny, z wiadomych powodów nie mógł zawierać informacji na ten temat.

Józef Bocheński został zamordowany w Katyniu. Znalazł się na pozycji 65 listy wywozowej z obozu w Kozielsku nr 036/4, datowanej 16 kwietnia 1940 r. Jego transport opuścił bocznicę na stacji w Kozielsku 22 kwietnia, między godziną 2.00, a 3.00 w nocy.

 

Pamięć i dziedzictwo

Józef Bocheński został pośmiertnie awansowany do stopnia nadkomisarza Straży Granicznej i majora Wojska Polskiego. Jego dokumenty i życiorys zachowały się dzięki staraniom rodziny oraz badaczom historii polskich formacji granicznych.

Józef Bocheński jest jednym z tysięcy polskich oficerów, których życie przerwała zbrodnia katyńska — symbol zniszczenia elit II Rzeczypospolitej.

Jego droga życiowa pokazuje, jak wielką rolę odgrywały biografie jednostek w budowaniu polskiej państwowości.

 

* - Urodzony w zaborze rosyjskim, 19 marca wg kalendarza gregoriańskiego.

do góry