Na lotnisku w Katowicach-Pyrzowicach funkcjonariusze Straży Granicznej zatrzymali dwoje obywateli Sudanu – 25-letnią kobietę i 20-letniego mężczyznę. Cudzoziemka do kontroli przedstawiła dokument podróży, wydawany uchodźcom (zgodnie z Konwencją Genewską z 1951 r.), który nie tylko był nieważny; okazało się też, że stwierdzał tożsamość innej osoby, niż okazicielka. Kobieta próbowała posłużyć się nim na tzw. podobieństwo. W toku dalszych czynności wyszło na jaw, że ten dokument dostarczył jej do Polski jej krewny, który przyjechał specjalnie po nią z Francji. Następnie oboje planowali odlecieć z Pyrzowic do Barcelony.
Funkcjonariusze SG wszczęli postępowanie karne, w ramach którego kobiecie przedstawiono zarzut usiłowania nielegalnego przekroczenia granicy przy użyciu podstępu, polegającego na posłużeniu się dokumentami stwierdzającymi tożsamość innej osoby, natomiast towarzyszącemu jej mężczyźnie – zarzut udzielenia pomocy w usiłowaniu nielegalnego przekroczenia granicy w ten sposób, że dostarczył jej dokument stwierdzający tożsamość innej osoby w postaci dokumentu podróży.
Ponieważ ustalono, że Sudańczyk korzysta z ochrony na terytorium Francji, po zakończonych czynnościach służbowych został zwolniony. Obywatelka Sudanu natomiast – decyzją właściwego sądu - została pod konwojem doprowadzona do strzeżonego ośrodka dla cudzoziemców, gdzie będzie oczekiwać na zakończenie procedury dotyczącej wydania jej decyzji zobowiązującej do powrotu.
